Oprócz Maleka, który w tym roku odebrał swojego pierwszego Oscara za rolę Freddiego Mercury'ego w filmie "Bohemian Rhapsody", do obsady nowego filmu o Jamesie Bondzie dołączyła Ana de Armas, która na koncie ma role m.in. w filmach "Blade Runner 2049" i "Rekiny wojny", a niedawno ogłoszono też, że to właśnie ona wcieli się w Marilyn Monroe w ekranizacji bestsellerowej "Blondynki". Film o tragicznie zmarłej gwieździe wyreżyseruje Andrew Dominik, twórca filmów "Zabić, jak to łatwo powiedzieć" i "Zabójstwo Jessego Jamesa przez tchórzliwego Roberta Forda".

James Bond i starzy znajomi

Ana de Armas gra w kinie hiszpańskojęzycznym od 2006 r., ale Hollywood podbija dopiero od czterech lat. W 2015 r. zagrała u boku Keanu Reevesa w thrillerze "Kto tam?", który był nową wersją "Death Game" z 1977 r. Po tym występie kariera de Armas przyspieszyła, choć wciąż jednak grywała role drugoplanowe. Polscy widzowie mogli ją oglądać m.in. w kryminale "Objawienie", w którym ponowie wystąpiła z Reevesem i "Kamiennych pięściach" z Edgarem Ramirezem i Robertem De Niro. 

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej