Wierzenia ludu polskiego o świecie w pierwszej połowie wieku XXI powszechnie wiadome, w pierwszej trójce na podium Bóg, Syn i Duch Święty. To nieosiągalna liga, chociaż jakby przycisnąć cały ten lud do ściany, to miałby on z tym trzecim w rankingu spore kłopoty. No bo jeśli Pierwszy to po prostu wszystko, Drugi tego wszystkiego ramieniem, to Trzeci niby co? Jakiś taki nie wiadomo jaki ten Duch. Jakby się tylko ze względu na polepszenie rytmu frazy załapał. Ale dobra, nie moja to broszka, do czego to ja zmierzam? Otóż wierzenia te, nie dość, że archaiczne, to jeszcze mają pewną przypadłość, charakter ich jest transcendentalny, czyli zamorski, i stąd właśnie tęsknota ludu za świętymi bardziej swojskimi, takimi na użytek domowy.

Lista polskich świętych i błogosławionych liczy osób dwieście sześćdziesiąt jeden. Parytet o pomstę do nieba woła, liczba niewiast jedynie pięćdziesiąt sześć, jedna tylko piąta.

Pozostało 88% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej