Wszystko o Oscarach znajdziesz w naszym serwisie oscarowym

1. Oscar to AMERYKAŃSKA nagroda filmowa. Jej światowy prestiż bierze się stąd, że USA są największym gigantem filmowym na świecie. Statuetki są jednak przeznaczone dla swoich. Dla reszty globu Amerykanie mają ledwie jedną kategorię – film nieanglojęzyczny. Rzadko pojawiają się jakieś zagraniczne akcenty (np. Oscar dla aktora z Francji, ale pod warunkiem że zagrał z wdziękiem w filmie niemym, więc nie było słychać jego fatalnego akcentu) w kategoriach stricte amerykańskich.

Dlatego nie mogłem zrozumieć polskich pojękiwań, że Joanna Kulig, która rzeczywiście świetnie się spisała w „Zimnej wojnie”, nie dostała nominacji. A cóż Hollywood obchodzi aktorka z Polski? Jeszcze przecież się u nich nie sprawdziła, nic na niej nie zarobili.

2. Trzeba też pamiętać o tym, że Hollywood to miejsce, w którym przede wszystkim LICZĄ SIĘ PIENIĄDZE. Pieniądze prywatne. Państwo, inaczej niż u nas, kasy do filmów nie dokłada. A i tak jest to poza przemysłem zbrojeniowym najbardziej dochodowa branża w Ameryce.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej