Amerykańska Akademia Filmowa wycofała się z pomysłu ogłoszonego 11 lutego, by Oscary w czterech kategoriach – za zdjęcia, montaż, charakteryzację oraz dla krótkiego metrażu – były wręczane w przerwach reklamowych. Miało to przyspieszyć zbyt długą ceremonię.

Teraz telewizja ABC znów pokaże ją w całości. Decyzja zapadła po piątkowym spotkaniu prezydenta Amerykańskiej Akademii Filmowej Johna Baileya oraz jej dyrektora generalnego Dawna Hudsona z niezadowolonymi przedstawicielami środowiska operatorskiego: m.in. Emmanuelem Lubezkim, Hoyte van Hoytemą i Rachel Morrison.

Pomysł polegał na tym, by cała transmisja była wyemitowana na żywo wyłącznie w necie, a mowy zwycięzców w czterech wspomnianych kategoriach zostały skrócone i wyemitowane w przekazie telewizyjnym z opóźnieniem.

Akademia mówiła już o tym w sierpniu, decyzję ogłosiła 11 lutego, wywołując oburzenie wśród filmowców, którzy zwracają uwagę na to, że poza główną ceremonią znalazłyby się wtedy kategorie kluczowe do realizacji filmów.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej