Przyznająca Oscary Amerykańska Akademia Filmowa ogłosiła na początku tygodnia, że nazwiska zwycięzców w czterech kategoriach zostaną wyczytane na gali w czasie reklam. Chodzi o kategorie: najlepsze zdjęcia, najlepszy montaż, najlepsza charakteryzacja i film krótkometrażowy. Ma to pomóc w skróceniu transmisji rozdania statuetek, której oglądalność na antenie ABC z roku na rok jest coraz niższa (w ubiegłym roku spadła o 20 proc.). Ta decyzja wywołała oburzenie nie tylko wśród nominowanych, ale też reżyserów, scenarzystów i aktorów, którzy przypominają, że montaż i zdjęcia są kluczowe przy realizacji filmu.

Kategorie ważne i ważniejsze?

Szef Amerykańskiego Stowarzyszenia Autorów Zdjęć Filmowych (ASC) Kees Van Oostrum wysłał do 380 członków ASC list, w którym decyzję Akademii nazywa "niefortunną". "Nie możemy przyjąć tego w pokorze i bez słowa protestu" - nawołuje. Cytowany przez magazyn "The Hollywood Reporter" dodaje, że realizacja filmu to wspólny wysiłek reżysera, operatora, montażysty i innych fachowców. A taka propozycja Akademii może zostać odebrana jako umniejszanie znaczenia specjalistów w czterech rzeczonych kategoriach.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej