Gdy Mahershala Ali w segmencie Actors on Actors magazynu „Variety” rozmawiał z Johnem Davidem Washingtonem („Czarne bractwo. BlacKkKlansman”) nie spodziewał się, że dostanie drugiego Oscara za rolę w filmie "Green Book".  Opowiadał wówczas o drodze czarnych aktorów w Hollywood:

- Musisz nauczyć się przemieniać wodę w wino. (…) Nauczyłem się wyciskać ze swoich ról wszystko, nawet jeśli nikt tego nie wymagał. Często szukałem rzeczy, których nie ma w scenariuszu. Skoro i tak gram tu tylko w trzech scenach, to muszę wynieść je na wyższy poziom.

Przez lata był mistrzem drugiego planu i to za ten drugi plan w 2019 roku otrzymał Oscara za film "Green Book". Niezauważanym królem subtelności, który emanował na ekranie kojącą charyzmą. I choć nie skupiał uwagi na sobie, na szczęście w końcu zauważyli go wszyscy.

Mahershala Ali - krótsze imię, nowe nazwisko

Pozostało 82% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej