Amazon Studios, dystrybutor "Zimnej wojny" w USA, zdecydował się na wypuszczenie filmu do kin miesiąc przed ogłoszeniem oscarowych nominacji ("Zimna wojna" jest na krótkiej liście dziewięciu filmów z szansą na nominację).

Kinowa premiera i biletowane pokazy przez minimum siedem dni to część wymagań, które muszą spełnić tytuły starające się o nominacje. "Zimna wojna" na pewno zagości w kinach na długo, bo krytycy najważniejszych pism i portali nie szczędzą filmowi Pawła Pawlikowskiego pochwał.

Główne role zwalające z nóg

Manohla Dargis, recenzentka "New York Timesa", napisała, że film "wypełniony jest niezwykłym i zaskakującym pięknem", a jego najmocniejszymi punktami są "zwalające z nóg główne role".

Z kolei Sonny Bunch z "The Washington Post” wymienił "Zimną wojnę" obok angielskiej "Śmierci Stalina" i niemieckiego "Kapitana” w tekście o filmach poświęconych totalitaryzmom. Bunch pisał:

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej