"1983" zadebiutował na platformie 30 listopada. Serial pokazuje alternatywną wersję historii Polski − po ataku terrorystycznym w tytułowym roku komunistyczne władze umocniły się. Żelazna kurtyna nie upadła i Polska nadal jest rządzona przez partię, wojsko, milicję i Służbę Bezpieczeństwa.

Oczekiwania wobec produkcji były ogromne, a wyobraźnię widzów rozpalały dodatkowo informacje o obsadzie (w rolach głównych Robert Więckiewicz i Maciej Musiał, w pomniejszych - plejada wybitnych polskich aktorów) i zespole reżyserek (Agnieszka Holland, Kasia Adamik, Olga Chajdas, Agnieszka Smoczyńska).

Tymczasem pierwsze recenzje "1983" były w najlepszym razie mieszane. W "Wyborczej" Kalina Mróz komentowała: "Miało być tak pięknie, a wyszło nawet gorzej niż zwykle".

W reakcji na falę krytyki Agnieszka Holland napisała na Facebooku, że Polacy nie rozumieją konwencji, a za granicą serial zbiera o wiele lepsze recenzje. 

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej