„Jako Polka jestem rozczarowana. Zmieniasz część mojej kultury”, „To polskie książki, oparte o słowiański folklor. Słowianie byli kolonizowani i prześladowani nie mniej niż rdzenni mieszkańcy Ameryki. Były czasy, gdy Polska zniknęła z mapy, a mówienie po polsku było nielegalne. Branie sobie elementu tej kultury i wypaczanie go na amerykańską modłę to zbrodnia. Te książki są zakorzenione w polskiej kulturze. Wyobraź sobie, jakby to było, gdyby w afrykańskiego bohatera, np. Czarną Panterę, wcielił się biały albo azjatycki aktor”. „Błagam, trzymajcie się materiału źródłowego. Ta historia jest oparta na tradycyjnym, słowiańskim i europejskim folklorze, a nie współczesnej, amerykańskiej problematyce rodem z XXI wieku”.

To tylko trzy z tysięcy komentarzy, jakie w ciągu ostatnich kilku dni pojawiły się na Twitterze Lauren S. Hissrich, głównej scenarzystki produkowanego przez Netfliksa serialu „Wiedźmin”. Należą do nielicznych, które nadają się do cytowania, bo spora część pozostałych przesiąknięta jest nienawiścią. Pojawiały się groźby śmierci, o czym Hissrich poinformowała dziś na Instagramie pod zdjęciem kubełka lodów czekoladowych.

Pozostało 83% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej