- Dziękuję za tę nagrodę. Jest ona szczególnie ważna, bo nasz film odnosi się do współczesności i pokazuje problemy narastające nie tylko w moim kraju, ale też w całej Europie - mówiła uszczęśliwiona Małgorzata Szumowska, ściskając statuetkę Srebrnego Niedźwiedzia. - Jestem bardzo szczęśliwa. A szczególnie szczęśliwa, bo jestem kobietą - reżyserką. Yeah!

Wielka Nagroda Jury za "Twarz" uświadamia nam, jak szybko zmieniła się sytuacja polskiego kina. Jeszcze kilka lat temu było ono w Berlinie – a przede wszystkim w konkursie głównym – właściwie nieobecne. To właśnie Szumowska przetarła ślady. W 2011 r. pokazała „Sponsoring", jeszcze w sekcji Panorama. W 2013 r. jej „W imię...” - zakwalifikowane już do konkursu głównego - wyróżniono nagrodą Teddy za najlepszy film LGBT. W 2015 r. zachwyciła widzów, krytyków i jurorów „Body/Ciało” nagrodzonym Srebrnym Niedźwiedziem za reżyserię.

Pozostało 84% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej