Recenzja filmu „Wołyń”

Od "Wołynia" do "Bodo" - polskie filmy, które musisz zobaczyć

 

 

Piotr Guszkowski: Festiwal w Gdyni zdominowały filmy o złu, próbujące to zło nazwać, zrozumieć, przestrzec przed nim – wśród nich dwa z pana udziałem.

41. Festiwal Filmowy w Gdyni. Polskie kino o wolności i źródłach zła

Arkadiusz Jakubik: Też to zauważyłem.

Może to konsekwencja wspólnego dla wielu z nas przeczucia, że za chwilę wydarzy się coś niedobrego. Że stoimy na krawędzi.

Tak się zaczyna „Wołyń”.

Pozostało 88% tekstu
Twoja przeglądarka nie ma włączonej obsługi JavaScript

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Pełne korzystanie z serwisu wymaga włączonego w Twojej przeglądarce JavaScript oraz innych technologii służących do mierzenia liczby przeczytanych artykułów.
Możesz włączyć akceptację skryptów w ustawieniach Twojej przeglądarki.
Sprawdź regulamin i politykę prywatności.