Recenzja filmu "Hel": ***

Gdy po sezonie w kurorcie zostaje popełnione brutalne morderstwo, podejrzenie pada na amerykańskiego pisarza Jacka (Lenkowsky z rólkami u Allena czy Formana na koncie), który właśnie przyjechał na półwysep helski pisać scenariusz. A przynajmniej tym tropem podążają striptizerka Mia (Krukowska) wraz z odludkiem Kailem (Kowalczyk) dorabiającym badaniem turystów wariografem.

Po intrygującym wprowadzeniu Katarzyna Priwieziencew i Paweł Tarasiewicz próbują prowadzić narrację głównie poprzez mroczną atmosferę.

Twoja przeglądarka nie ma włączonej obsługi JavaScript

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Pełne korzystanie z serwisu wymaga włączonego w Twojej przeglądarce JavaScript oraz innych technologii służących do mierzenia liczby przeczytanych artykułów.
Możesz włączyć akceptację skryptów w ustawieniach Twojej przeglądarki.
Sprawdź regulamin i politykę prywatności.