Recenzja filmu "Nienasyceni": *****

Gwiazda rocka odpoczywa wraz z partnerem na włoskiej wyspie. Sielankę zakłóca przybycie byłego partnera w towarzystwie córki-nimfetki. Atmosfera gęstnieje, wybuch to kwestia czasu.

Luca Guadagnino i Tilda Swinton poznali się kilkanaście lat temu, gdy młody reżyser zaprosił aktorkę do współpracy przy filmie krótkometrażowym. Potem Swinton zagrała główną rolę w jego zjawiskowym „Jestem miłością”, teraz powraca jako gwiazda najnowszej produkcji.

Twoja przeglądarka nie ma włączonej obsługi JavaScript

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Pełne korzystanie z serwisu wymaga włączonego w Twojej przeglądarce JavaScript oraz innych technologii służących do mierzenia liczby przeczytanych artykułów.
Możesz włączyć akceptację skryptów w ustawieniach Twojej przeglądarki.
Sprawdź regulamin i politykę prywatności.