Andrzej Sosnowski: Hel

6/7
Andrzej Sosnowski: Hel

Fot. Renata D??browska / Agencja

"Na Hel trafiłem po raz pierwszy w dzieciństwie - mówi Andrzej Sosnowski, autor poematu "Esej o chmurach" i tomu "Sezon na Helu". - Najpierw bywałem w Juracie, a potem wiele razy w samym Helu, już w czasach pełnej dostępności półwyspu dla cywilów, czyli od lat 90. Zimą i latem. Odcinek Hel - Jurata to jedna z najpiękniejszych okolic nadmorskich w Polsce. 11 km plażą od strony otwartego morza. Po kilkuset metrach plaża jest już pusta. I są tam kruki, które pamiętają: kiedy wypatrzyliśmy je po raz pierwszy, gdzieś w połowie drogi do Juraty, na kolejne spacery zabieraliśmy dla nich jakąś przekąskę i w następnych latach byliśmy rozpoznawani. Kruki słyną z legendarnej pamięci, ale nie spodziewałem się, że będą się do nas zlatywać, widząc nas rok czy dwa później. Niewielkie stado, ale bardzo imponujące i widowiskowe.
Najbardziej spektakularne jednak są chmury i zjawiska pogodowe, bo ten maleńki półwysep z jednej strony ciągnie się wzdłuż Zatoki Puckiej, z drugiej, wzdłuż otwartego morza Zatoki Gdańskiej. Można więc godzinami patrzeć na chmury, na to, jak one z wielkim impetem nadciągają od strony lądu i pędzą przez zatokę, a potem zatrzymują się na krawędzi półwyspu i zatoka jest pod chmurami, i na przykład pada tam deszcz, a na półwyspie jest słońce - takie dziwności się tam dzieją ze względu na różnicę temperatur, jak sądzę, wody w zatoce i wody w morzu".
A wydany w Lublinie tom wierszy "Sezon na Helu" Sosnowski znalazł kiedyś w helskiej księgarni, wśród poświęconych półwyspowi książek turystycznych i historycznych. "Nie mam pojęcia, w jaki sposób tam trafił" - mówi poeta.

Wszystkie zdjęcia
  • Tomasz Mann: Wenecja
  • Marek Bieńczyk: kraje bałtyckie
  • Juliusz Słowacki: Pornic
  • Jane i Paul Bowlesowie: Taprobane
  • Karel Čapek: Neapol
  • Andrzej Sosnowski: Hel
  • Co poza tym w
-->
Więcej tematów
Wiadomości z kraju
Wiadomości ze świata
Tylko Zdrowie
Sport
Kultura
Gospodarka