Tuskowego ''dziadka z Wehrmachtu'' wyciągnął co prawda w 2005 r. Jacek Kurski (dał wywiad w tygodniku ''Angora''), ale prezes skwapliwie z tego skorzystał. Pomogło to jego bratu Lechowi wygrać wybory prezydenckie.
Ta metoda okazała się na tyle skuteczna, że od tamtej pory opcja niemiecka jest przez Kaczyńskiego mocno akcentowana. O konszachty z Angelą Merkel wiecznie jest podejrzewany Donald Tusk. - Tusk jak dziecko chowa się pod niemiecką spódnicę - to w ''Fakcie'' (12.09.2008).
Ocena:
71 głosów

Skaczemy bliżej. Biegamy wolniej. A w zwisie jesteśmy dwa razy gorsi niż w PRL-u
