Przez dekady nacjonalizacja była uznawana za wrzód na zdrowym ciele gospodarki rynkowej. Najbardziej efektywną formą własności była w powszechnym mniemaniu własność prywatna. Ale wystarczyło zaledwie kilka miesięcy finansowego załamania, aby ekonomiści przeprosili się z własnością państwową, i to w najbardziej wrażliwym segmencie gospodarki - finansach.
Gdy uginające się pod ciężarem długów amerykańskie banki traciły wypłacalność, rząd dopuścił do upadku Lehman Brothers. Ale szybko się zorientował, że efekt domina może zachwiać całym światowym systemem finansowym. Amerykanie znacjonalizowali największego ubezpieczyciela świata - AIG. Od tego momentu zasilanie banków państwowym kapitałem stało się modne. W ten sposób pomagano bankom w Ameryce i w Europie.
Ocena:
108 głosów

Skaczemy bliżej. Biegamy wolniej. A w zwisie jesteśmy dwa razy gorsi niż w PRL-u
