"Gabinet to dla mnie istotny dochód". Zobacz ile zarabiają sławy medycyny

Alicja Katarzyńska
09.09.2012 17:00
A A A Drukuj

fot. Dominik Sadowski / AG

Adiunkt w Klinice Chirurgii Plastycznej Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego, do której trafiają pacjenci na operacje naprawcze i korekcyjne blizn, zniekształceń i ubytków powłok ciała po urazach, oparzeniach i zabiegach onkologicznych. Tu leczy się także wady rozwojowe powłok ciała (szczególnie rozszczepy wargi i podniebienia u dzieci). Dr Tosińska Okrój w 1994 roku leczyła z ogromnym poświeceniem osoby poparzone w pożarze hali Stoczni Gdańskiej. Od tego czasu walczy o stworzenie oddziału leczenia oparzeń w UCK, zaangażowała się w zbieranie pieniędzy na klinikę - na wykorzystanie czeka ok 600 tys. zł.

Prywatnie przyjmuje raz w tygodniu, wizyta-konsultacja 100 zł, operuje też w prywatnej klinice, wtedy cena wizyty włączona jest w koszt zabiegów. "Wszystko wytłumaczy, nie naciąga, ceny porównywalne albo niższe niż gdzie indziej" - piszą pacjentki.

Dr Tosińska Okrój: Wiem że te 100 zł to nie jest duża stawka, ale wiem, że ludzie nie mają pieniędzy. Wydaje się, że chirurgia plastyczna to poprawianie urody i że to raczej fanaberia, tymczasem moi pacjenci to osoby ze schorzeniami, zmianami, defektami zagrażającymi zdrowiu, utrudniającymi życie. Moje pacjentki, pacjenci zmienili się na przestrzeni lat. Ci z dużymi pieniędzmi jeżdżą teraz do Warszawy, u mnie leczy się klasa średnia, dlatego tym bardziej wydaje mi się na miejscu ta kwota 100 zł. Wiele osób przychodzi z innym problemem - np. chce zoperować piersi - a podczas badania odkrywam np. czerniaka - nowotwór skóry.

Komentarze (4)
Zaloguj się
  • Bozena Szczepanik

    0

    cóż tej kwestii nie rozwiążą ani ustawy ani nikt. Bieda w naszym kraju i choroby sie mnożą.

  • ador43

    Oceniono 12 razy -10

    Wiekszosc lekarzy to zdemoralizowane bydlo,zdemoralizowane bo zarabiajace na naszym zdrowiu.Petunia non ollet ,nawet po trupach.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX