Tusk chce dać 1 tys. zł od 1 maja. Rodzice niepełnosprawnych dzieci odrzucają tę propozycję

powrót do artykułu
Paweł Gawlik
22.03.2014 20:46 , aktualizacja 23.03.2014 14:28
Premier w Sejmie spotyka się z rodzicami niepełnosprawnych dzieci.

Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta

Premier w Sejmie spotyka się z rodzicami niepełnosprawnych dzieci.
  • Premier w Sejmie spotyka się z rodzicami niepełnosprawnych dzieci. - miniatura
  • Rodzice niepełnosprawnych dzieci protestują w Sejmie. - miniatura
  • Rodzice niepełnosprawnych dzieci protestują w Sejmie. - miniatura
  • Premier w Sejmie spotyka się z rodzicami niepełnosprawnych dzieci. - miniatura
  • Rodzice niepełnosprawnych dzieci protestują w Sejmie. - miniatura
Komentarze (48)
Zaloguj się
  • Oceniono 192 razy 160

    Rodzicom bardzo współczuję (sam wychowuję niepełnosprawne dziecko - nie swoje), ale sprawa nie jest taka prosta. Pewnie mnie tu zaraz zeżrą, ale napiszę: oprócz normalnych, przyzwoitych ludzi mających niepełnosprawne i upośledzone dzieci, są też rodzice "innego gatunku". Tak, chodzi o meliny pijackie, dzieci poczynane w pijackim amoku, karmione wódą w ciąży - czy dziwne jest, że rodzą się upośledzone?? W szkole specjalnej, gdzie zaprowadzam dziecko takich rodziców jest 80 %. Prawie nigdy nie przychodzą na zebrania a jeśli już to "wczorajsi". Myślicie, że im chodzi o kasę na dzieci, czy raczej na trunki ??

  • Oceniono 196 razy 158

    Rocznie ponad miliard złotych państwo wydaje na naukę religii katolickiej w szkołach państwowych.

    Myślę, że kościół, który wg deklaracji opiera się na miłości bliźniego i wspieraniu słabszych, nie będzie miał nic przeciwko temu, żeby ograniczyć tę kwotę np. o połowę, z czego część można przeznaczyć właśnie na niepełnosprawne dzieci.

  • kluczbork02

    Oceniono 247 razy 149

    Współczuję Premierowi. Byłam też po stronie rodziców dzieci niepełnosprawnych. Byłam do momentu kiedy to nie zobaczyłam rozemocjonowanych pań wrzeszczących na Premiera grożących mu i ustawiających Go pod ścianą JEDNA Z MATEK NAWET USADOWIŁA NA WIDOKU SWOJA KALEKĄ CÓRKĘ i nie przeszkadzało jej to że dziecko jest zmęczone i przerażone tym jazgotem. Jestem zniesmaczona tym widowiskiem....

  • orzk

    Oceniono 158 razy 134

    Mularczyk który bez skrupułów prześladował bezdomnego sąsiada robi sobie kampanię i marzy mu się wjazd do europarlamentu na nieszczęściu tych ludzi. Obrzydliwe !

  • tp70

    Oceniono 154 razy 130

    Nie wolno głosować na tego łajdaka Mularczyka, który na nieszczęściu tych ludzi buduje swój wyjazd do Brukseli !!!!!!!!!!

  • anty_ekolog

    Oceniono 230 razy 128

    Oglądałem transmisję. Rodzice popisali się wyjątkowym chamstwem. Premier nie mógł dokończyć ani jednego zdania. Podziwiam jego opanowanie. Ja bym z takimi chamami nie wytrzymał nawet 5 minut.

  • Oceniono 166 razy 110

    Potwierdza się to co napisałem wczoraj - żenada jazgoczących kobiet i święta cierpliwość PREMIERA !!
    "Poprawił" się tylko mularczyk - wczoraj nazwałem go hieną a to obraźliwe dlatego zwierzęcia.
    Polecam reportaż TVN-24 jak oseł mularczyk "dba" o bezdomnego sąsiada

  • hendrass

    Oceniono 120 razy 70

    Jestem niesmaczony matkami dzieci niepełnosprawnymi wczoraj pani zdzieckiem na 1 stronie obrażał innych aby poszli do pracy gdzie tej pracy nie ma 2.Ta pani ponoć katoliczka mówi ze wierząca a kosciól za duzo zarabia-Jeżeli35 procent mieszkańców młodych nie ma pracy to pytam dlaczego danakwota nie powina już krzykaczom ????pomóc -gdzie ludzie w szpitalu maja na cały dzień kwote 6 zł -Lublin -Gdzie tyle pracowników pracuje na czarno od 5-do 3.5 zł na godzinę lub w święta i niedziele młode osoby musza pracować aby przeżyć ,a one wspólczuje im chcą tu i teraz otrzymać 1300 na treke gdie ja po 36 latach pracy mam 1600zl i jestem chory i wydaje 3o nie raz procent na leki ,gdzie kolezanka ledwo widzi na oczyotrzymuje 860 zł emerytury i td .Piszę to poniewaz premier chce zabrać prawie 1.5 miliarda złotych z budowy dróg -wiadomo z jakich ternów???-gdzie poprzez braku dróg w tych terenach ginie dziesiatki osób na ulicach ale oni chca tu i teraz.

  • Monika Wycech

    Oceniono 78 razy 52

    Dobry wieczór właśnie skończyłam oglądać spotkanie p. Premiera z rodzicami dzieci niepełnosprawnych. Odczucia i opinie zostawie dla siebie ale nasuneła mi się bardzo ważna kwestia mianowicie niech ktoś zasugeruje premierowi aby w tej ustawie która ma być tworzona będą jakieś pułapy w przyznawaniu świadczenia.Mówił premier że będą podczepiać się inni mniej chorzy którym się nie należy i pytanie teraz kto jest odpowiedzialny za to żeby oceniać czy osobie chorej się nalezy czy nie?

    A może stworzyłby system opieki i kontroli tej opieki? Stworzyć zawód asystenta osoby niepełnosprawnej żeby ten rodzic mógł pracować zarabiać i opiekować się tym dzieckiem a kto miałby kontrolować tą pracę a no np MOPS czy inne instytucje wtedy wykluczyłby naciąganie.
    Ostre krtyteria przyznania a nie typowe naciągactwo znam wiele osób które biorą świadczenie pielęgnacyjne na chorego członka rodziny a ta chora osoba w 70 % jest samodzielna to gdzie tu sprawiedliwość?

    Ja sama wychowuje chorego 6 latka. Syn urodził się w 6 miesiącu ciązy z wagą 750 gram nie ma stwierdzonego żadnego zaburzenia czy choroby konretnej ale jego rozwój od początku odbiega od normy . Niedotlenie mózgu objawy padaczki, wiotkość mięśni i itd. to dzięki mojemu całkowitemu poświęceniu rehabilitacji non stop terapii jeżdzenia po kraju na konsultacje lekarskie wywalczyłam obecny lepszy stan dziecka ruchowo jest już ok ale dalej jest upośledzenie lecz już klasyfikowane jak lekkie, mówi niewyraźnie wręcz niezrozumiale odbiega baaaardzo od dzieci w swoim wieku non stop jest rehabilitowany. Ja o swoim życiu osobistym zapomniałam dawno temu żyje dla dziecka żeby jego ustabilizować w życiu. Aby mógł normalnie funkcjoniować. REHABILITACJA I WALKA O RÓZWÓJ Jest niezbędna żeby mógł żyć normalnie. Ale jak mamy to zrobić w jaki sposób nie mając świadczenia pielegnacyjnego iść do pracy a rehabilitacja dziecka to co? coś za coś? opiekunkę brać żeby jeżdziła z dzieckiem a za co ją opłacać. w jakiej pracy zatrudnią na kilka godzin w ciągu dnia. Dziecko z przedszkola po podstawie programowej po tych 4 -5 h przedszkola jedzie na kolejne zajęcia i rehabilitacje ja go zawoże i tak codziennie. rozumiem rodzicom co razem wychowują mają czas i fundusze na leki zajecia rehabilitacje i zycie dla dziecka a taka matka samotna ktora musi te dziecko leczyc i rehabilitować która nie pije nie pali nie zneca się nad dzieckiem musi cierpieć?
    PROSZĘ ZROBCIE COŚ Z TYM SYSTEMEM. Jakiś kompromis bo to dzieci są tu najważniejsze!!!!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX