1/1
zamknij < >

Morawiecki obiecuje miliardy. Te pomysły mają pomóc budżetowi, ale niekoniecznie firmom

Zdjęcie numer 1 w galerii - Morawiecki obiecuje miliardy. Te pomysły mają pomóc budżetowi, ale niekoniecznie firmom
  • Zdjęcie numer 1 w galerii Morawiecki obiecuje miliardy. Te pomysły mają pomóc budżetowi, ale niekoniecznie firmom
Komentarze
swietne pomysly. PO nic z tym nie robilo. teraz widac jak duze sa przekrety. bedzie lepiej. wydaje mi sie ze Morawiecki nie przestanie tylko na tych zmianach wiec powoli ten system zacznie uszczelniac. jeszcze mamy problem z zagranicznymi korporacjami ktore omijaja fiskusa jak moga.
już oceniałe(a)ś
0
0
Pomysły mają przynieść miliardy, a ile będą kosztować? Nie ministerstwo, a całą gospodarkę w utraconej produktywności przeznaczonej na dostosowanie się do norm (również przez oszustów, przecież im taka sprawozdawczość nic nie zrobi, wpadną mali i nieumiejętni), zakup oprogramowania, dodatkowe godziny księgowych &c. JPK kosztował miliardy, i koszty dopasowania się do sfuszerowanej specyfikacji pliku ponieśli przedsiębiorcy, jednak w zamian otrzymali ułatwienie że wszystko pracuje elektronicznie. Ten pomysł dla gospodarki przedstawia wartość ujemną.
już oceniałe(a)ś
0
0
Pan wicepremier tryska pomysłami jak islandzki gejzer, tylko że jakoś jego pomysły palą na panewce, bo wystarczy, że za ich ocenę wezmą się fachowcy, a okazuje się, że realizacja tych rewelacyjnych projektów jest niemożliwa z przyczyn obiektywnych, bo na przykład są zbyt drogie i budżetu nie stać na ich realizację. Wizjonerzy, ludzie mający różne pomysły są bardzo cenni dla społeczeństwa, ale pod warunkiem, że pełniąc w rządzie funkcję tak odpowiedzialną jak pełniona przez wicepremiera Morawieckiego, nie ogłaszają światu swoich koncepcji zanim nie zostaną one ocenione przez obiektywnych profesjonalistów. Straszenie podatników lub dawanie im złudnej nadziei prowadzi do chaosu, a to z całą pewnością nie pobudzi przedsiębiorczości lecz raczej ją przyhamuje, bo tylko desperat lub idiota będzie inwestował swój czas i pieniądze w sytuacji, gdy nie wiadomo, czego może się spodziewać w najbliższej nawet perspektywie. Nic nie poradzę na to, że w tej sytuacji coraz częściej nasuwa mi się podejrzenie, że w tym szaleństwie jest metoda, a skutki jej zastosowania przyniosą profity nie ogółowi Polaków, ale jakiejś starannie wyselekcjonowanej garstce kombinatorów. Oby to podejrzenie było niesłuszne.
już oceniałe(a)ś
0
0
Proponuję, aby ministerstwo finansów stworzyło stronę, na której codziennie każdy będzie mógł przejrzeć wszystkie rachunki wszystkich polityków i tzw. osób publicznych. Tak, żeby każdy obywatel mógł sprawdzić na co wydawane są publiczne pieniądze, czy nie ma jakiś podejrzanych przelewów itp. Oczywiście wszyscy uczciwi ludzie pracujący w budżetówce będą za, bo przecież nie mają nic do ukrycia. Ci co się nie będą zgadzać na pewno mają coś na sumieniu.
już oceniałe(a)ś
0
0
Mateuszek "cudotwórca" i mocny w gębie, tylko gubi się w swoich wizjach. W parzyste dni ma inne a w nieparzyste jeszcze inne. Miała być innowacyjność a Mateuszek zapędza nas do "ZMYWAKA i POZYCJI ROBOLA" u innego i obcego kapitału. Mateuszku za ILE MILIARDÓW I ZA JAKIE ULGI PODATKOWE ściąga się obcy kapitał? Mercedes to kilkaset milionów a inni? Dla POLAKÓW są ciągłe kontrole , strach i zwiększane obciążenia podatkowe a dla obcego kapitału RAJE PODATKOWE ? Taką twarz ma wasz "SUKCES" ????? Obłudną i to mocno czyżby nowy kształt "neokolonializmu" sprowadzono na Polskę?
już oceniałe(a)ś
0
0
Dojna krowa? Rządzący muszą wydoić tę krowę do ostatniej kropli mleka!
już oceniałe(a)ś
0
0
Każdy kolejny pomysł Morawieckiego - to kolejne uzyskane miliardy, tyle że wszystkie zaczynają się i kończą - na gadaniu. A prawdziwe miliony i miliardy wyciągane są z kasy obywateli poprzez podnoszenie cen za wodę, gaz, prąd, paliwa, ubezpieczenia i inne opłaty urzędowe. I gdy pan MM chwali się nowymi inwestycjami zagranicznych inwestorów , nie wspomina, że są na wiele lat zwalniani z podatków, a często jeszcze finansowo wspierani przez państwo. A państwo czyli my- dokładamy jeszcze z własnych kieszeni do takich inwestycji. I jak wszyscy w tym nierządzie, nawet się nie zająknie, że największe kwoty w wielu resortach to rzeka pieniędzy płynąca do prawdziwych sprawców wyboru tego nie-rządu - czyli do kk i sekciarza ojca, dyrektora, doktora- Rycyka. A już wyjątkową paranoją jest tzw. 500+ w obecnym wydaniu. Samotna matka, a nawet rodzina z jednym dzieckiem, może otrzymać te 500+ przy zachowaniu określonych warunków czyli minimum poziomu dochodów. Ale małżeństwo z dwójką czy trójką dzieci, gdzie dochód na osobę wynosi nawet kilka czy kilkanaście lub kilkadziesiąt tys. zł ( sam mam w rodzinie takie małżeństwo, gdzie ich dochód na osobę przy trójce dzieci to ponad 13 tys. zł) - dostaje dodatkowy 1 tys. zł. I ktoś sądzi, że 500 zł zmobilizuje to małżeństwo do kolejnego dziecka? Napewno nie, jeśli zdecydują się na czwarte, co raczej mocno wątpliwe, to nie dla 500+ ale z własnego wyboru. Bo dla nich te 500+ to kieszonkowe dla dzieciaka. Ale rzetelny program wspomagania przyrostu naturalnego powinien być poprzedzony dogłębną analizą, jakie rodziny o jakiej sytuacji materialnej i ilości dzieci mogą chcieć naprawdę mieć kolejne dziecko, a będą się o nie starać bez strachu przed biedą i pogarszającymi się warunkami życia. Ale na takie podejście do problemu dzietności was nie stać. To wymaga dogłębnych analiz i ogromnej pracy. A przecież nie o to chodziło. Chodziło o dorwanie się do władzy. A takie 500+ poprawia szanse wyborcze. I poprawiło. I tylko o to, o nic więcej - wam chodziło. A skutki, poza wyborczymi, nie mają tu żadnego znaczenia. Mają znaczenie dla całej reszty, w której kieszeniach zacznie się grzebanie, by złapać kasę na taki pisi "projekt".
już oceniałe(a)ś
0
0
popieprzyło ich totalnie; za mikroprzedsiębiorców, budowlankę i rolników by się wzięli a nie dokopują tym, którzy i tak nie mają gdzie zrobić coś na lewo!
już oceniałe(a)ś
0
0
Więcej tematów
Wiadomości z kraju
Wiadomości ze świata
Tylko Zdrowie
Sport
Kultura
Gospodarka