Jarosław Gowin wpadł we własne sidła. Zmienia zdanie w sprawie kulis afery Amber Gold

Justyna Dobrosz-Oracz; Zdjęcia i montaż: Maciej Bałamut, Miłosz Więckowski
16.05.2016 15:18

Wicepremier Jarosław Gowin oficjalnie cieszy się z zapowiedzi powołania komisji śledczej w sprawie Amber Gold. Tyle, ze cztery lata temu był jej przeciwnikiem. Ówczesny minister sprawiedliwości mówił, że to będzie ' hucpa'. Nie wykluczał, że cała afera to spisek postkomunistycznego biznesu, który 'mógł chcieć wysadzić z siodła Tuska'.

Zapytany przez nas teraz, czy podtrzymuje zdanie odpowiada: 'Nie wiem, jak było'. Platforma chce, by Jarosław Gowin był pierwszym świadkiem komisji śledczej, której powstanie zapowiedziała w zeszłym tygodniu premier Beata Szydło. Dla ministra szkolnictwa wyższego to może być polityczna pułapka. Gdy wybuchła afera obecny wicepremier był ministrem sprawiedliwości w rządzie Donalda Tuska.

Więcej tematów
Wiadomości z kraju
Wiadomości ze świata
Tylko Zdrowie
Sport
Kultura
Gospodarka