Konstytucja kwietniowa. Prosty sposób na protesty opozycji

Animacja: Dorota Halicka
01.02.2016 16:39

'Cyrulik Warszawski' żartował, że w Polsce łatwiej zmienić Konstytucję, niż dwadzieścia złotych. To prześmiewcza reakcja na sposób, w jaki Piłsudczycy przegłosowali swój projekt zmiany Konstytucji. Wcześniej, bo już w 1928 roku myśleli nad przeforsowaniem swojej wersji ustawy zasadniczej, jednak nie posiadali wymaganej większości głosów. Sześć lat później znaleźli sposób, aby dokonać zmiany - przegłosowali projekt, kiedy opozycja wyszła z sali sejmowej.

Prawie trzygodzinne sejmowe wystąpienie Stanisława Cara, czołowego sanacyjnego prawnika, zostało przyjęte śmiechem i protestami opozycji. Przekonywał on w nim, że marszałek Piłsudski nie jest dyktatorem. Zaprezentował też tzw. tezy konstytucyjne, czyli propozycje zmian w Konstytucji. Niemal cała opozycja w geście protestu opuściła salę. Po ogłoszonej przerwie wznowiono jednak obrady, podczas których Car przekonywał, że opozycja nie interesuje się zagadnieniami ustroju. Stanisław Stroński, który jako jeden z nielicznych posłów opozycji pozostał na Sali, gorliwie protestował przeciwko zmianom w ustawie zasadniczej, powołując się na konieczność większości głosów. Jego argumentacja została jednak oddalona, a w wyniku przeprowadzonego szybko głosowania, przyjęto zmiany w Konstytucji.

Nowa Konstytucja wprowadzała dyktaturę partii rządzącej. Cała władza skupiała się w rękach prezydenta, Ignacego Mościckiego. Piłsudczycy w ferworze radości odśpiewali na sali sejmowej 'Pierwszą Brygadę'. Protesty opozycji nie były natomiast na tyle silne, żeby zapobiec zmianom. Posłowie byli słabi i skłóceni. Konstytucja kwietniowa została unieważniona przez władzę komunistyczną, która nakazała powrót do marcowej, która jednak nie była przestrzegana w równym stopniu.

Więcej tematów
Wiadomości z kraju
Wiadomości ze świata
Tylko Zdrowie
Sport
Kultura
Gospodarka