"Musimy zmienić nastawienie, bo sami znaleźliśmy dom poza granicami". Historia polskiej emigracji

Zdjęcia i montaż: Maciej Wasik
15.01.2016 15:12

- Tylu nas wyjechało, gdy Polska weszła do Unii Europejskiej i nikt nie robił nam żadnych problemów. Dlatego włosy stają mi na głowie dęba, gdy widzę, jak my jesteśmy nastawieni do ludzi, którzy chcą sobie poprawić byt. Irlandczycy od razu powiedzieli, że przyjmują tylu, ilu mają przyjąć, tymczasem polski rząd ma problem z tym, żeby pomóc komukolwiek. 15 lat temu na też byłem imigrantem! - mówi emigrant, Sławomir Skrzypiec.

Zjawisko emigracji jest nierozerwalnie związane z obywatelami Polski od lat. Kraj masowo opuszczano już podczas powstania listopadowego. Emigrantami byli wielcy polscy literaci - Adam Mickiewicz i Juliusz Słowacki. Kolejne masowe migracje Polaków miały miejsce podczas II wojny światowej - ci przesiedleni w głąb ZSRR wraz z tworzącą się armią generała Andersa przeszli przez kilka różnych kontynentów, osiedlając się w Wielkiej Brytanii, Nowej Zelandii, czy Meksyku. Tam też tworzyli nowe społeczności, które przetrwały aż do dzisiaj. Po otwarciu granic w związku z wejściem Polski do Unii Europejskiej rozpoczęły się kolejne wielkie migracje, głównie do Anglii i Irlandii. Mieszkający tam Polacy wspominają kraje bardzo pozytywnie. - Ja się nigdy osobiście nie spotkałam z żadnymi antypolskimi sentymentami, czy hasłami, wręcz przeciwnie. Gdziekolwiek poszłam, wszyscy zawsze byli bardzo otwarci i zainteresowani - wspomina Joanna Ochocińska, re-emigrantka z Anglii. Aktualna sytuacja niechęci wobec uchodźców bardzo dziwi i oburza. - W państwowej, katolickiej szkole w Anglii na lekcjach religii uczono o religiach świata. Skąd Polacy mają to wiedzieć, jeżeli szkoła ich nie nauczy - dodaje Joanna Ochocińska.

Zdaniem psycholog Agnieszki Zielonki, sytuacja w której obecnie się znajdujemy to coś nowego, dlatego nie bardzo wiemy, jak się zachować. Zamiast trzeźwo analizować sytuację, oglądamy się na innych i zachowujemy tak jak oni. Niestety zapominamy, że sami byliśmy w podobnej sytuacji. - Wydarzenia ostatnich miesięcy pokazują pewną korelację między tym, co działo się na początku lat 80, kiedy polscy azylanci przechodzili przez obozy, chociażby w Austrii, gdzie próbowali znaleźć swój dom - wyjaśnia dr Marcin Szerle z Muzeum Emigracji w Gdyni.

Więcej tematów
Wiadomości z kraju
Wiadomości ze świata
Tylko Zdrowie
Sport
Kultura
Gospodarka