Czy rządowi PiS wystarczy pieniędzy na spełnienie obietnic wyborczych? Sadurski pyta Belkę

Marek Belka, Konrad Sadurski; Zdjęcia: Piotr Wolski, Marcin Tynkowski; Montaż: Barbara Zaniewska
05.12.2015 14:17

'Mierzyć zamiar podług sił' - takiej rady udzieliłby Marek Belka ekipie ekonomicznej nowego rządu. - Spójrzcie w papiery, księgi i zobaczcie, co jest możliwe do realizacji - mówi prezes Narodowego Banku Polskiego w rozmowie z Konradem Sadurskim.

'Gospodarka jest taką dziedziną życia, gdzie zderzenie z realiami następuje szybko i dotyczy to każdej władzy. Najgłupszy rząd jest mądrzejszy niż najmądrzejsza opozycja. Przejście opozycji do rządu objawia się zmądrzeniem i realizmem' - w rozmowie z Konradem Sadurskim Marek Belka potwierdził swoje niegdysiejsze słowa, zwracając uwagę na to, że można je odnieść do zespołu ekonomicznego rządu PiS. Zdaniem prezesa NBP stara się on bowiem ustawiać priorytety, np. decydując, iż najważniejszym elementem do realizacji jest projekt 500 zł na dziecko. Na później odkładana jest natomiast kwestia taka, jak np. kwota wolna od podatku, która zdaniem Marka Belki może być korzystna dla najuboższych, ale dla średniozamożnych już niekoniecznie. Marek Belka zwraca uwagę, że na pewno nie stać rządu na spełnienie wszystkich obietnic wyborczych naraz, zaznaczając przy tym, że nie należy ulegać w sprawach gospodarczych politycznej presji niektórych rządzących.

W rozmowie z Konradem Sadurskim prezes NBP podkreślił również, że wielogłos na tematy gospodarcze nie jest dobrym zjawiskiem, dlatego najlepiej słuchać osoby najbardziej kompetentnej, w tym przypadku ministra finansów.

Więcej tematów
Wiadomości z kraju
Wiadomości ze świata
Tylko Zdrowie
Sport
Kultura
Gospodarka