Reporter "Gazety Wyborczej" na statku Fronteksu na Morzu Egejskim

Maciej Czarnecki, Montaż: Barbara Zaniewska
01.12.2015 17:45

Wody między grecką wyspą Kos, a tureckim Bodrum są patrolowane każdej nocy. Reporter 'Gazety Wyborczej' uczestniczył w jednej z takich ekspedycji. Załoga natknęła się na łódź, wyglądającą na zwykły kuter rybacki. Okazało się jednak, że to statek przemytników, na którego pokładzie ukrywało się 64 uchodźców.

Przewożone osoby to głównie obywatele Syrii, Afganistanu i Iraku. Oprócz dorosłych, na pokładzie w karygodnych warunkach przebywało 25 dzieci. Fatalny stan techniczny maszyny, a także jej przeciążenie, w każdej chwili groziły zatonięciem. Fińska załoga łodzi Fronteksu, unijnej agendy ds. ochrony granic, odprowadziła łódź do portu w Kos pilnując, aby ludzie bezpiecznie zeszli na ląd.

Polub nas na Facebooku

Więcej tematów
Wiadomości z kraju
Wiadomości ze świata
Tylko Zdrowie
Sport
Kultura
Gospodarka