"Studio Wyborczej. Sprawdzam": Debaty jak bajki robotów? Adam Łaszyn: "To się bardzo odhumanizowało, z rozmową ma niewiele wspólnego"

Adam Łaszyn, Paweł Wroński; Zdjęcia i montaż: Kinga Kenig, Jarek Tokarski, Barbara Zaniewska
21.10.2015 21:34

Zdaniem Adama Łaszyna, specjalisty od marketingu politycznego, debaty, którym mieliśmy okazję przyglądać się w ostatnich dniach, przypominają 'teatr z aktorami, którzy nie bardzo mają kwalifikacje'. - To się bardzo odhumanizowało, z rozmową ma niewiele wspólnego - podkreśla specjalista, który razem z Pawłem Wrońskim ocenia w 'Studiu Wyborczej. Sprawdzam' wtorkową i poniedziałkową debatę.

Według Adama Łaszyna jeszcze spotkania Donalda Tuska i Jarosława Kaczyńskiego, czy też Aleksandra Kwaśniewskiego i Lecha Wałęsy, miały zupełnie inny charakter niż konfrontacje polityków, które mogliśmy oglądać w ostatnich dniach. Zdaniem specjalisty od marketingu politycznego debata uległa odhumanizowaniu. Co wpłynęło na ten proces? - Nakłada się kilka różnych rzecz. Jesteśmy skazani na debaty, bo to jest wizualizacja walki wyborczej. Jaki inny element może pokazać walczące ze sobą ugrupowania, jak nie obrazek telewizyjny liderów poszczególnych partii. To jest oczekiwane przez wyborców. I to powoduje, że przywiązuje się do tego większą wagę - podkreśla Łaszyn. Zaznacza, że z jednej strony sztaby wyborcze czują presję, przygotowują się intensywnie do tego typu spotkań, analizują pytania i odpowiedzi. Z drugiej strony istotne są też oczekiwania mediów, które liczą na polityczny 'show'. W ten sposób, zdaniem Adama Łaszyna, debaty zbliżają się raczej do teatru albo, jak zauważa Paweł Wroński, przypominają 'bajki robotów', oddalając się od tego, co nazwać by można merytoryczną rozmową. W wystąpieniach tego typu, jak zaznacza ekspert, bardzo ważny jest charakter: - Większość rzeczy można przewidzieć, ale ogromną rolę odgrywa sama osobowość, umiejętność szybkiej riposty na pewno promuje politycznie. Łaszyn ocenia debatę Szydło-Kopacz jako gorszą od wtorkowego spotkania liderów partii. Podkreśla, że Ewa Kopacz nie patrzyła w oczy widzom, zarówno podczas pierwszej debaty, jak i drugiej. Beata Szydło zachowywała się natomiast protekcjonalnie, stosowała formę ataku, a - jak zaznacza specjalista w 'Studiu Wyborczej. Sprawdzam' - atakujący innych ludzi nie są lubiani.

W ramach 'Studia Wyborczej. Sprawdzam' redaktorzy 'Gazety Wyborczej' wspólnie z gośćmi omawiają szczegóły toczącej się i nabierającej tempa kampanii wyborczej. Wyborcza.pl zaprasza internautów do oglądania kolejnych odcinków programu. Tomasz Prusek, Dominika Wielowieyska, Agnieszka Kublik, Renata Grochal i Paweł Wroński z redakcji 'Gazety Wyborczej' rozmawiają w nich z zaproszonymi gośćmi na gorące i bieżące tematy. Kolejne wydania będą emitowane na żywo poprzez aplikację Periscope na Twitterze o godz. 17.30, jak również będą publikowane w serwisie Wyborcza.pl.

Obejrzyj pozostałe odcinki 'Studia Wyborczej. Sprawdzam'

Więcej tematów
Wiadomości z kraju
Wiadomości ze świata
Tylko Zdrowie
Sport
Kultura
Gospodarka