Diabeł umiera w Hawanie. Kubańczycy "mają go potąd"

MACIEJ STASIŃSKI; ZDJĘCIA I MONTAŻ: JAREK TOKARSKI
29.06.2015 14:04

Maciej Stasiński, dziennikarz 'Gazety Wyborczej' kiedy odwiedził Kubę, jak sam podkreśla, wrócił wściekły. Zobaczył bowiem komunizm, jakiego do tej pory nie znał, a który mógłby być porównywany z czasami stalinowskimi w Polsce przed 1956 rokiem. Od 59 lat panuje tam dyktatura Fidela Castro, a jego reżim ma na koncie kilkadziesiąt tysięcy ofiar śmiertelnych. Maciej Stasiński podziwia u Kubańczyków odwagę, pogodę ducha oraz siłę, która przez lata pomagała im walczyć z dyktaturą i żyć pomimo niej.

Kuba jest miejscem pełnym kontrastów, Jest to barwny, pełny życia, wręcz rajski zakątek. Z drugiej strony jest to kraj spętany ponad pięćdziesięcioletnią dyktaturą. W książce 'Diabeł umiera w Hawanie' Maciej Stasiński umieścił zbiór reportaży i esejów o Kubie. Opisuje rzeczywistość zniszczoną zniewoleniem i ludzi, którzy mają siłę i odwagę stawiać jej czoło. Jak tłumaczy, tytuł jego książki pochodzi od samych Kubańczyków. 'Wziąłem go z piosenki Willy'ego Chirino, popularnego muzyka z Florydy. Chirino śpiewa o diable, który zakłada się z ulicznym grajkiem z Hawany, który jest lepszym gitarzystą. Wygra - zabierze muzykowi duszę, przegra - podaruje szczerozłotą gitarę. Oczywiście czort przegrywa, ale kiedy wręcza rywalowi instrument, słyszy: 'Zatrzymaj go sobie, tylko zabierz tego jednego diabła, co tu siedzi od lat. Mamy go potąd'.

Więcej tematów
Wiadomości z kraju
Wiadomości ze świata
Tylko Zdrowie
Sport
Kultura
Gospodarka