Pierdząca baba i śmierdzący chłop. Polska inspiruje

Jarek Tokarski
10.04.2015 10:52

Ministerstwo Spraw Zagranicznych ufundowało aplikację w której Władysław Reymont promowany jest za pomocą 'pierdzącej baby' i 'śmierdzącego chłopa'. Nie wszystkim taka forma edukacji przypadła do gustu, a szczególnie nauczycielom. Skąd pomysł na aplikację? Została stworzona z myślą o Polakach mieszkających na emigracji. Dzięki niej dzieci poznają osoby związane z polską historią, nauką i kulturą.

O tym w jaki sposób Ministerstwo Spraw Zagranicznych zachęca do nauki przeczytasz w artykule Justyny Sucheckiej


Znajdziesz nas na Twitterze, Google+ i Instagramie
Jesteśmy też na Facebooku. Dołącz do nas i dziel się opiniami.
Czekamy na Wasze listy: listy@wyborcza.pl

Więcej tematów
Wiadomości z kraju
Wiadomości ze świata
Tylko Zdrowie
Sport
Kultura
Gospodarka