Ten, kto nie jest z nami, jest przeciwko nam. Marsz Suwerenności przeszedł przez Warszawę

Piotr Wójcik / Picture Doc.
01.05.2019 20:25

- 1 maja to dzień, który nie budzi dobrych skojarzeń. Komunistyczne święto wraz z organizowanymi przez lata pochodami pierwszomajowymi oraz wejście Polski do eurokołchozu. To dwa wydarzenia, które zapisały się na kartach historii. My zamierzamy to zmienić! ? tak oto zapraszali organizatorzy pierwszomajowego Marszu Suwerenności. Ponad kilkaset osób przyszło na pl. Zamkowym w Warszawie, by uczestniczyć w organizowanym przez Konfederację marszu. Wzięli w nim udział m.in. sympatycy Obozu Narodowo-Radykalnego, Młodzieży Wszechpolskiej, partii Korwin i Fundacji Życie i Rodzina.

O godz. 14 zgromadzeni uformowali szyk i ruszyli Krakowskim Przedmieściem, Nowym Światem i ul. Świętkorzyską w kierunku ul. Jasnej, gdzie mieści się przedstawicielstwo Komisji Europejskiej. Mieli ze sobą biało-czerwone flagi, na czele marszu nieśli baner z napisem 'Nie dla UE'. Uczestnicy skandowali hasła: 'Tu jest Polska', 'Duma, Duma, Narodowa Duma', 'Wczoraj Moskwa, dziś Bruksela suwerenność nam zabiera'. Na skrzyżowaniu Nowego Światu i Świętkokrzyskiej marsz próbowały zablokować środowiska antyfaszystowskie.

Kilkanaście osób usiadło na asfalcie, ale policja wyniosła ich z tłumu. Antyfaszyści zorganizowali też happening, podczas którego śpiewali 'Odę do radości', hymn Unii Europejskiej. Kiedy zobaczyli to manifestanci, krzyczeli w ich stronę: 'Śmierć wrogom ojczyzny!'. Policja wylegitymowała kilkanaście osób. Zobacz materiał Piotra Wójcika.

Zobacz także: Antyfaszyści usiedli na asfalcie. Policja zatrzymała trzy osoby

Więcej tematów
Wiadomości z kraju
Wiadomości ze świata
Tylko Zdrowie
Sport
Kultura
Gospodarka