Zimna woda, odrapane klatki schodowe, brak remontów. Mieszkańcy i społecznicy apelują o ratunek dla dawnej perły Marszałkowskiej

Alicja Bobrowicz, zdjęcia: Marcin Tynkowski, Michał Kosiński, montaż: Bartek Kłys
19.03.2019 13:15

Otynkowany na gładko dom przy ul. Marszałkowskiej 66 był jedną z najpiękniejszych neogotyckich kamienic Warszawy. Choć stoi w centrum miasta, wygląda na zapomniany i zaniedbany. Miasto jest Nasze domaga się wpisania kamienicy do rejestru zabytków. Działacze stowarzyszenia uważają, że już samo wszczęcie postępowania w tej sprawie przez mazowieckiego wojewódzkiego konserwatora zabytków, prof. Jakuba Lewickiego, zatrzyma niszczenie budynku. Mieszkańcy kamienicy boją się planów remontowych miasta, które jest właścicielem domu. Budynek powstał w 1894 r. według projektu Stefana Szyllera, twórcy m.in. gmachów Zachęty, Politechniki Warszawskiej i Biblioteki Uniwersyteckiej. Resztki dawnego detalu można zobaczyć jeszcze w przejeździe bramnym i na klatkach schodowych. W międzywojniu działała tu filia słynnej restauracji Ziemiańska. Kamienica w całkiem niezłym stanie przetrwała wojnę, uszkodzone zostały części narożnika i dachu. W latach 50. z fasady skuto przepiękne zdobienia i pokryto ją szarym tynkiem.

Więcej tematów
Wiadomości z kraju
Wiadomości ze świata
Tylko Zdrowie
Sport
Kultura
Gospodarka