"Zaraz ktoś przyjdzie straszyć Polaków starszym Panem z kotem". Biedroń i Melnyk o sporze wokół deklaracji LGBT+

Edyta Iwaniuk; zdjęcia: Paweł Głogowski; montaż: Katarzyna Dworak
11.03.2019 18:34

- Każdy ma prawo do wyboru. Jeżeli Kaczyński może decydować o tym, z kim mieszka, to chciałbym, żeby w demokratycznym kraju dorośli ludzie mogli decydować o tym, z kim mieszkają - mówił Robert Biedroń na poniedziałkowej konferencji.
Jarosław Kaczyński podczas konwencji partyjnej zorganizowanej w Jasionce pod Rzeszowem mówił o znaczeniu wyborów do europarlamentu. Stwierdził, że polityczni przeciwnicy 'atakują rodziny, nawet dzieci'. Kaczyński nawiązał w ten sposób do decyzji Rafała Trzaskowskiego, który jako pierwszy samorządowiec w Polsce podpisał deklarację LGBT+. To dokument, który określa miejską politykę wobec nieheteronormatywnych warszawiaków i warszawianek. Jego celem jest walka z dyskryminacją i homofobią. A jednym z zawartych w nim punktów jest rzetelna edukacja seksualna w szkołach oparta na standardach Światowej Organizacji Zdrowia (WHO).
- Takie słowa, które padły z ust prezesa Kaczyńskiego, pokazują, że ten człowiek nie liczy się z losem 2 milionów obywatelek i obywateli Polski - komentuje Slava Melnyk, dyrektor zarządzający kampanią przeciw homofobii.

Więcej tematów
Wiadomości z kraju
Wiadomości ze świata
Tylko Zdrowie
Sport
Kultura
Gospodarka