Elżbieta Bieńkowska: "Zażegnanie kryzysu między Polską a UE powinno być ostatnią szansą dla rządu polskiego, nie dla Fransa Timmermansa"

Elżbieta Bieńkowska, Dorota Wysocka-Schnepf, zdjęcia: Marcin Tynkowski, montaż: Katarzyna Dworak, (malweg)
18.06.2018 18:30

Czy ze strony Polski jest dobra wola, aby zbliżyć się z Komisją Europejską?
Ja zaczekałabym na finał dzisiejszych spotkań. Mam nadzieję, że w najwyższych kręgach władzy i partii rządzącej w Polsce wszyscy rozumieją, że to jest spór wyniszczający dla Polski, że to jest spór, który Polsce bardzo źle robi. Nie chcę mówić, że nie myślę o tym kawałku, który stał się w Polsce, czyli o tych ustawach nocnych, podpisywanych na szybko, o tym co się dzieje z Sądem Najwyższym, co się zadziało z KRS-em, ja to zostawiam. Ale jeżeli chce się być w Unii i chce się być silnym głosem w Unii, to ten spór powinien być zażegnany i to powinna być ostatnia szansa dla rządu polskiego, a nie dla Fransa Timmermansa.

O nadziejach związanych ze zmianą rządu w Polsce:
Nie powiem, że patrzyłam z nadzieją na zamianę premierów, patrzyłam z nadzieją na nowe podejście do kwestii europejskich. Oczywiście pan premier Morawiecki wszedł w ten świat premierów i polityki europejskiej od razu, miał doświadczenie z korporacji, kiedyś poruszał się w takim otoczeniu. Ale wydaje mi się, że aura pozytywnej nowości, która go otaczała, zniknęła.

Czy Donald Tusk po zakończeniu kadencji w Brukseli wróci do polskiej polityki?
Nie chciałabym wydawać jednoznacznych ocen, to jest jego sprawa. Wydaje mi się, że w tej chwili - choć w niektórych mediach jest to przedstawiane bardzo nieprawdziwie - stał się politykiem światowego formatu. To jest polityk, który właściwie wszędzie na świecie jest słuchany, poważany. (...) Myślę, że jeszcze długi dystans przed nim.

Więcej tematów
Wiadomości z kraju
Wiadomości ze świata
Tylko Zdrowie
Sport
Kultura
Gospodarka