Szefowa Centrum Praw Kobiet po nalocie policji: Lech Kaczyński nam pomagał. Teraz zabierają nam dotacje

Igor Nazaruk; zdjęcia: Wojciech Kaniewski; montaż: Michał Szyszka
05.10.2017 17:47

- Policja pojawiła się w naszych trzech oddziałach - w Warszawie, Gdańsku i Łodzi. Wydaje się, że ta data pojawienia się funkcjonariuszy w naszych biurach jest dość symboliczna - mówi w rozmowie z Igorem Nazarukiem Urszula Nowakowska, założycielka Centrum Praw Kobiet. 5 października, dzień po 'czarnym wtorku', policja na zlecenie Ministerstwa Sprawiedliwości zabezpieczyła dokumentację i komputery w kilku organizacjach walczących z przemocą wobec kobiet. Przeszukania prowadzone w dziesięciu miejscach w Polsce dotyczyły ośmiu organizacji pozarządowych. Zabezpieczano dokumenty i pliki w komputerach dotyczące projektów współfinansowanych przez Ministerstwo Sprawiedliwości. Z ustaleń 'Wyborczej' wynika, że zawiadomienie o podejrzeniu przestępstwa złożyli przedstawiciele ministerstwa. Do prowadzenia śledztwa wyznaczono Prokuraturę Regionalną w Poznaniu, choć żadna z organizacji, gdzie prowadzono przeszukania, nie ma siedziby w Wielkopolsce.

Więcej tematów
Wiadomości z kraju
Wiadomości ze świata
Tylko Zdrowie
Sport
Kultura
Gospodarka