Nie mówmy, że ustawy są uchwalane przez Sejm, ale że są przepychane, przyklepywane, serwowane - prof. Markowski w "Temacie dnia" o nowym słowniku

Rafał Markowski, Aleksandra Sobczak; Zdjęcia: Anna Czuba; Montaż: Łukasz Carbone
21.07.2017 13:53

Nowa sytuacja wymaga nowego słowniczka pojęć, wyrugowania naszych przyzwyczajeń językowych - mówi w 'Temacie dnia' prof. Radosław Markowski, socjolog z SWPS. Potrzebna jest semantyczna rewolucja: nie mówmy że ustawy są uchwalane przez Sejm, ale że są przepychane, przyklepywane, serwowane; zamiast parlament trzeba mówić budynek parlamentu - dodaje rozmówca Aleksandry Sobczak. Zdaniem prof. Markowskiego, trzeba powstrzymać polityczne szaleństwo, które depcze konstytucję, bo ludzie, którzy zostali wybrani do zarządzania krajem w ramach konstytucyjnego porządku, tę konstytucję łamią.

Więcej na ten temat: polityka, Sejm, Sąd Najwyższy, słownik, zamach
Więcej na ten temat: polityka, Sejm, Sąd Najwyższy, słownik, zamach
Więcej tematów
Wiadomości z kraju
Wiadomości ze świata
Tylko Zdrowie
Sport
Kultura
Gospodarka