SB czekała z utęsknieniem, żeby się odegrać za 'kontrrewolucję' Solidarności - prof. Piotr Osęka w 'Temacie Dnia'

SB czekała z utęsknieniem, żeby się odegrać za "kontrrewolucję" Solidarności - prof. Piotr Osęka w "Temacie Dnia"

Piotr Osęka, Roman Imielski, Zdjęcia: Wojciech Kaniewski, Montaż: Katarzyna Szczepańska
13.12.2016 15:51

Twórcy i wykonawcy stanu wojennego działali w obronie własnych interesów - mówi w 'Temacie Dnia Gazety Wyborczej' prof. Piotr Osęka z Instytutu Studiów Politycznych PAN. SB i znaczna część aparatu partyjnego czekała z utęsknieniem, by móc się odegrać za 'kontrrewolucję' Solidarności, i odegrali się - stwierdza gość Romana Imielskiego. Zdaniem prof. Osęki, gdyby wtedy Lech Wałęsa poszedł na układ z władzą, mielibyśmy efekt domina - posypałoby się wielu działaczy pierwszej Solidarności.

Więcej tematów
Wiadomości z kraju
Wiadomości ze świata
Tylko Zdrowie
Sport
Kultura
Gospodarka