Polityka "brukselska"

Justyna Dobrosz-Oracz, Zdjęcia: Miłosz Więckowski, Anu Czerwiński, Montaż: Miłosz Więckowski
01.07.2016 20:28

Miało być dyplomatyczne wejście smoka, ale nie było. PiS zapewnia, że nie robi 'w tył zwrot'. Ale na szczycie premier nie przedstawiła pomysłów na reformę Unii Europejskiej, choć wcześniej sama to zapowiadała. 'Politykę europejską rząd PiS robi w Warszawie, pobrzękując szabelką i pokazując mięśnie i twardość. Natomiast jest wycofany w debatach i w rozmowie w Brukseli' - komentuje Grzegorz Schetyna. Podobną taktykę dwugłosu stosuje Wiktor Orban. Na Węgrzech uderza w Unię znacznie bardziej niż na brukselskich salonach. W nieoficjalnych rozmowach politycy Prawa i Sprawiedliwości mówią, że nie ma gotowych konkretnych pomysłów, jak naprawić Wspólnotę. Na horyzoncie nie widać też sojuszników. Większość krajów chce ewolucyjnych zmian, nie rewolucji traktatowej. 'Dyskusja o traktacie to nie jest kwestia godzin czy dni. Zaproponujemy zmiany'. - zapewnia przewodniczący klubu PiS Ryszard Terlecki.

Obejrzyj więcej materiałów wideo

Więcej tematów
Wiadomości z kraju
Wiadomości ze świata
Tylko Zdrowie
Sport
Kultura
Gospodarka