Mówili, że "przyszli się porozglądać". Marszałkowie województw o kulisach akcji CBA

Justyna Dobrosz-Oracz; Zdjęcia i montaż: Anu Czerwiński, Miłosz Więckowski
21.06.2016 21:07

Akcji 'przejąć samorząd' - PiS nie ogłosiło. Jednak w rozmowie z Wyborczą pl. wiceszef klubu przyznaje, że 'trwa dyskusja' w sprawie przyspieszonych wyborów samorządowych. Choć w kampanii Prawo i Sprawiedliwość stanowczo wykluczało tego rodzaju scenariusz. 'Gdybyśmy teraz rozpoczęli procedurę, przed wakacjami nie skończymy, więc oznaczałoby to skrócenie kadencji o rok, więc pytanie, czy to ma sens. Różne rozterki się pojawiają. Decyzji na razie nie ma'- mówi Marek Suski. Ale w ugrupowaniu nie brakuje entuzjastów takiego ruchu. 'Gdyby to zależało ode mnie wygasiłbym kadencje wszystkich sejmików' - mówi wprost poseł Stanisław Pięta. Na uwagę, że to 'suweren' wybrał radnych- polityk odpowiada- 'suweren to siedzi w Sejmie'.

'Tego typu rozważania oznaczają, że oni mają w nosie prawo'.- komentuje Sławomir Nitras z PO. Zaraz po wyborach samorządowych PiS złożyło projekt ustawy skracającej kadencje sejmików wojewódzkich. Wielu ekspertów uznało, że jest niezgodny z konstytucją. Teoretycznie ten projekt może być odgrzebany. Szczególnie, że wyroki Trybunału Konstytucyjnego nie są uznawane przez władzę. Opozycja podejrzewa, że ostatnia akcja CBA może być takim szykowaniem gruntu pod ewentualne wybory. Funkcjonariusze CBA weszli równocześnie do wszystkich urzędów marszałkowskich. Sprawdzają jak wydawane są unijne pieniądze. 'Nam powiedzieli, że przyszli się porozglądać'- twierdzi marszałek województwa śląskiego Wojciech Saługa. O kulisach akcji opowiada też marszałek województwa zachodniopomorskiego.

Więcej tematów
Wiadomości z kraju
Wiadomości ze świata
Tylko Zdrowie
Sport
Kultura
Gospodarka