DNA pozostawione na miejscu zdarzenia pozwoli stworzyć portret pamięciowy sprawcy

Zdjęcia i montaż: Marcin Urban
25.09.2015 18:48

Wyrzucanie śmieci na ulicach przestało być bezkarne. Udowodniła to kampania społeczna o nazwie 'Face the Litter' przeprowadzona w Hong Kongu. Polegała ona na zebraniu śmieci, na których znajdowały się ślady DNA - chusteczek higienicznych, niedopałków, plastikowych kubków. Po zbadaniu zgromadzonych śladów naukowcy sporządzili portrety pamięciowe osób, które wyrzuciły śmieci, a następnie rozwiesili je na terenie miasta.

Czy stworzenie takiego portretu naprawdę jest możliwe? 'Istnieją metody, które wspierają szacowanie prawdopodobieństwa poszczególnych kolorów skóry, włosów, oczu. Być może już w niektórych laboratoriach można coś powiedzieć na temat wzoru łysienia u mężczyzn' - mówi prof. Rafał Płoski, kierownik Zakładu Genetyki Medycznej.

Podobne badania są również niezwykle pomocne w dziedzinie kryminalistyki. Posiłkowano się nimi przy poszukiwaniu terrorystów odpowiedzialnych za zamachy w Hiszpanii. DNA pozostawione na miejscu zbrodni może też wiele powiedzieć na temat mordercy. Naukowcy z Uniwersytetu Warszawskiego pracują aktualnie nad metodą, która w szybkim czasie będzie mogła odczytać wiek mordercy na podstawie pozostawionego DNA. Jak prognozuje prof. Płoski, za kilkadziesiąt lat policjanci będą wyposażeni w specjalne czytniki, które pozwolą im na wykonanie szybkiej analizy na miejscu zdarzenia, bez konieczności udziału laboratorium.

Więcej tematów
Wiadomości z kraju
Wiadomości ze świata
Tylko Zdrowie
Sport
Kultura
Gospodarka