Nazywa się Paweł Grudinin. Jest trochę jak Łukaszenka, trochę jak burżuj, ale to komunista. O człowieku, który przestraszył Putina

Wacław Radziwinowicz, Roman Imielski; Realizacja: Edyta Błaszczak; Zdjęcia: Paweł Głogowski; Montaż: Katarzyna Szczepańska (eb)
12.03.2018 18:58

- 'Paweł Grudinin na koncie w Szwajcarii ma milion dolarów w sztabkach ze złota w kształcie penisów' - podała tuż przed wyborami rosyjska telewizja - zaczyna swoją opowieść o przedwyborczych intrygach w Rosji Wacław Radziwinowicz w rozmowie z Romanem Imielskim. - On chyba naprawdę uwierzył, że jest prawdziwym kandydatem - ironicznie komentuje zagrania kandydata obozu tzw. 'komunistów' Radziwinowicz. Choć Grudinin to naprawdę jeden z najpoważniejszych przeciwników Putina. - Nie oczywiście nie ma szans pokonania 'Wowy' - jak czule się mówi dziś o prezydencie w Rosji. Jednak człowiek, który prowadzi Sowchoz, jest silny, a w sondażach dostał 45 proc mógł poczuć się pewnie.

18 marca odbędą się wybory prezydenckie w Rosji. W cyklu 'Wybory Putina' Wacław Radziwinowicz opowiada o intrygach, niezwykłych przypadkach i niesamowitych zbiegach okoliczności. Wieloletni korespondent 'Gazety Wyborczej' opowie jaki wpływ na wybory ma cerkiew prawosławna, w jaki sposób armia może wpłynąć na wyniki oraz jak szkoła reaguje gdy uczeń przypadkiem narysuje 'nie tego prezydenta'. Jeśli myśleliście, że wybory w Rosji do nudna układanka to się myliliście. Wacław Radziwinowicz i jego goście - opozycyjny satyryk Wiktor Szenderowicz i prof. Władisław Inoziemcew udowodnią, że to prawdziwy polityczny kryminał.

Więcej tematów
Wiadomości z kraju
Wiadomości ze świata
Tylko Zdrowie
Sport
Kultura
Gospodarka