"Spełniajmy marzenia. To, co złe, przeminie". Ania Dąbrowska o śpiewie i nieuleczalnej chorobie

Realizacja: Piotr Wójcik/Picture Doc
05.08.2018 19:35

Alicja w wolnych chwilach pisze książki. W przyszłości chce zostać słynną malarką. Jak nie wyjdzie, to sportsmenką.
Ania to zwyciężczyni jednego z największych festiwali w Polsce - Festiwalu Zaczarowanej Piosenki w Krakowie, organizowanego przez Fundację Anny Dymnej. Na jednej scenie miała przyjemność śpiewać też z Kasią Cerekwicką, Anitą Lipnicką, Katarzyną Nosowską, Justyną Steczkowską, Marią Sadowską, Anią Rusowicz, Andrzejem Piasecznym, Anią Wyszkoni, Grzegorzem Hyżym i Halinką Młynkową. Śpiewała na dużych koncertach w Hanowerze, Monachium, Warszawie, Krakowie, Rzeszowie, Przemyślu, Leżajsku i Sanoku. Zajęła II miejsce w Finale Polskich Preselekcji oraz VII miejsce w Europejskim Notowaniu piosenek eurowizyjnych z całej Europy, a jej autorska piosenka pt. 'Fryzurka' była oglądana na You Tubie ponad 170 tys. razy.
Siostry Dąbrowskie zmagają się z mukowiscydozą.
- Dzieci są pogodzone ze swoją chorobą. My się uczymy tej postawy od nich, bo nie myślą o niej - mówi mama dziewczynek Magdalena. - My niestety najpierw myślimy o tej chorobie. Dopiero potem o innych sprawach. Niestety, ta choroba nad nami zwycięża - dodaje.
- Musimy towarzyszyć Ani nie tylko w jej chorobie: zabiegach, w szpitalu - mówi tato Jarosław. - Do tego też towarzyszymy jej zawsze w realizacji jej marzeń o śpiewaniu. I to jest fantastyczna sprawa.

Więcej na ten temat: #Jestem, mukowiscydoza, śpiew
Więcej na ten temat: #Jestem, mukowiscydoza, śpiew
Więcej tematów
Wiadomości z kraju
Wiadomości ze świata
Tylko Zdrowie
Sport
Kultura
Gospodarka