Czasy się zmieniają: Stalin kupował pisarzy, Putin kupuje dziennikarzy. "Rosja incognita" Wacława Radziwinowicza

Wacław Radziwinowicz, Roman Imielski; Zdjęcia: Jakub Bach; Montaż: Łukasz Carbone
23.10.2017 19:50

Stalin miał dla pisarzy wszystko - mieszkania, samochody, sekretarki, dacze. W siermiężnym Związku Radzieckim tworzący propagandowe utwory pisarze opływali w luksusy. Nic dziwnego - chociaż to kino miało być najważniejszą ze sztuk, to bez pisarskich umiejętności ono nie miało prawo bytu.
Siłą napędową putinowskiej propagandy są publicyści i dziennikarze, głównie państwowych telewizji. Dmitrij Kisielow nie na darmo powtarza, że 'Rosję trzeba kochać i my, dziennikarze, musimy tej miłości uczyć'. Ile kosztują i jak wyglądają nauki putinizmu prowadzone przez dziennikarzy w głównych kanałach rosyjskiej telewizji? I jakie miejsce zajmuje w ich propagandzie Polska? O tym, jak można na pokaz nienawidzić Zachodu i mieć w Europie wille Roman Imielski Rozmawia z Wacławem Radziwinowiczem, wieloletnim korespondentem 'Gazety Wyborczej' w Rosji.
Zobacz też inne odcinki 'Rosji incognita': o aferze, jaką rozpętał film o romasie ostatniego cara i o wielkiej miłości Rosja do kotów.

Więcej tematów
Wiadomości z kraju
Wiadomości ze świata
Tylko Zdrowie
Sport
Kultura
Gospodarka