Andrzej Krakowski: "Hitler potrzebował sześciu lat, by Niemcy uwierzyli, że Słowianie są podludźmi, a Żydzi szczurami. Dzisiaj wystarczy kilka miesięcy, by rozpętać kataklizm".

Dorota Wysocka- Schnepf, Andrzej Krakowski, zdjęcia: Anna Czuba, Jakub Bach, montaż: Michał Szyszka; (dws)
21.03.2018 18:00

Andrzej Krakowski, filmowiec, emigrant 1968:

Dlaczego w Polsce nie docenia się własnych twórców, którzy stworzyli i podbili Hollywood: 'Nie rozumiem tego. Ludzie urodzeni w Polsce zdobyli ponad 60 Oscarów. Billy Wilder, który się urodził w Suchej Beskidzkiej zdobył 7 statuetek. Fred Zinnemann, urodził się w Rzeszowie i zdobył 5 Oscarów. Nie wiem dlaczego w Polsce nikt o tym nie wie. I dlaczego uważa się, że Polacy zdobyli tylko 8 Oscarów.'

O atmosferze w Polsce 50 lat po Marcu '68: 'To jest powtórka z historii. W 1968 roku Polska miała premiera, a rządził I sekretarz partii - powtórka, dokładnie to samo, co się dzieje w tej chwili. Wtedy antysemityzm, wypuścili dżina z butelki i nie mogli tego zatrzymać - powtórka, dokładnie to samo. Niczego się nie nauczyliśmy.'

O tym jak niebezpieczny jest współczesny antysemityzm: 'Hitlerowi zajęło 6 lat, mając do dyspozycji tylko prasę i radio, żeby wykształcony, kulturalny naród niemiecki uwierzył w to, że Słowianie są podludźmi, a Żydzi szczurami. Z dzisiejszymi mediami nie potrzebujemy sześciu lat, to jest kwestia paru miesięcy, żeby rozpętać następny kataklizm.'

Więcej tematów
Wiadomości z kraju
Wiadomości ze świata
Tylko Zdrowie
Sport
Kultura
Gospodarka