Trudne, ale możliwe. Szkoła eksperymentalna w zwykłym państwowym liceum

Katarzyna Czeczot-Łukasik, Olga Woźniak; Realizacja: Edyta Błaszczak; Zdjęcia: Anna Czuba, Marcin Tynkowski; Montaż: Łukasz Carbone
09.12.2018 20:58

Ilość materiału, krótki czas nauczania i organizacja pracy szkoły sprawiają, że nauczanie przedmiotów przyrodniczych w liceum przypomina bardziej kurs przygotowawczy do matury. Czy w takich warunkach jest w ogóle możliwe nauczanie w taki sposób, by uczeń do tego zainteresował się przedmiotem?

- Nie da się dobrze uczyć przedmiotów przyrodniczych bez kontaktu z przedmiotem poznania, czyli przyrodą. Dlatego też musieliśmy wyjść ze szkoły - mówi Katarzyna Czeczot-Łukasik, nauczycielka geografii i przyrody w 64. LO im. Witkacego w Warszawie. Ze swoimi uczniami realizuje niestandardowe praktyki edukacyjne: od wycieczek na lodowisko, gdzie podczas jazdy na łyżwach przygotowywane są referaty o sportach zimowych, po badania terenowe w polskich parkach narodowych.
Czy to sprawiło, że warszawskie Liceum Ogólnokształcące uzyskało oficjalny status szkoły eksperymentalnej? Co to oznacza dla uczniów - tych, którzy już uczą się w tej szkole oraz dla tych, którzy myślą o przeniesieniu się do niej?
Więcej w rozmowie Katarzyną Czeczot-Łukasik w 'Pokoju nauczycielskim' Olgi Woźniak.

Więcej na ten temat: edukacja, licea, szkoły
Więcej na ten temat: edukacja, licea, szkoły
Więcej tematów
Wiadomości z kraju
Wiadomości ze świata
Tylko Zdrowie
Sport
Kultura
Gospodarka