Pedagogika sprzed 200 lat. Dlaczego wracać dziś do metod Frőbla?

Olga Woźniak; Realizacja: Edyta Iwaniuk; Zdjęcia: Anna Czuba; Montaż: Katarzyna Szczepańska
26.11.2018 07:30

200 lat temu wymyślono, że dzieci mają zasiąść do ławek, pracować 45 minut i słuchać nauczyciela. W tym samym czasie Friedrich Frőbel wymyślał zupełnie inne metody pedagogiczne - najkrócej rzecz ujmując naukę przez zabawę. - Zupełnie był niezrozumiały - przyznaje Anna Turska. Czy nadszedł wreszcie jego czas? - pyta Olga Woźniak. - W pedagogice Frőbla, która była na 100 lat przed metodami Marii Montessori, pozwalamy uczniom odkrywać - nauczyciel właściwie powinien być tylko przewodnikiem. Zabawa na powietrzu, myślenie symboliczne i proste zabawki drewniane to tzw. dary Frőbla. Rewelacyjnie tłumaczy się na nich klasyfikacje, ułamki czy na języku polskim, gdzie trzeba rekonstruować wydarzenia z lektur - wyjaśnia Anna Turska, propagatorka pedagogiki Frőbla. Jak to się sprawdza? - pyta Olga Woźniak w swoim cotygodniowym programie 'Pokój Nauczycielski'.

Więcej tematów
Wiadomości z kraju
Wiadomości ze świata
Tylko Zdrowie
Sport
Kultura
Gospodarka