Jarosław Kurski: Najbardziej perwersyjne przestępstwa to te popełniane przez władzę publiczną

Jarosław Kurski, zdjęcia: Anna Czuba, montaż: Katarzyna Szczepańska
29.03.2019 13:03

Piotr Osiecki - prezes TFI Altus - siedzi siódmy miesiąc w areszcie wydobywczym.

Ma pecha, bo nie należy do właścicieli państwa PiS. Nie nazywa się ani Kaczyński, ani Chrzanowski, ani Falenta.

Kaczyński nie został i nie zostanie przesłuchany, za co Ziobro panią prokurator Renatę Śpiewak słusznie awansował.

Chrzanowski wprawdzie został aresztowany, ale po dwóch miesiącach zwolniono go zgodnie z sugestią jego przyjaciela prezesa NBP Adama Glapińskiego.

Falenta ma nawet wyrok, ale do więzienia nie idzie, bo dziarskie służby ministra Brudzińskiego jakoś nie mogą go znaleźć.

Co innego biznesmen Osiecki. Po niego przyszli o szóstej rano z bronią i w kominiarkach. W obecności autystycznej córki skuli i rzucili na ziemię. Mimo astronomicznego - 108 mln zł - poręczenia wekslowego, dobrozmianowy sąd utrzymał areszt. Wydobywczy.

Prokuratura ma człowieka, szuka paragrafu, bo może Osiecki się załamie. Może na kogoś zezna.

Najbardziej perwersyjne przestępstwa to te popełniane przez władzę publiczną w imię prawa i sprawiedliwości. Dlatego nie mogą pozostać bezkarne.

Więcej tematów
Wiadomości z kraju
Wiadomości ze świata
Tylko Zdrowie
    Sport
    Kultura
    Gospodarka