"Te pieniądze im się należały". Beata Szydło o premiach dla swoich ministrów. Zapomniała o "umiarze i pokorze" z exposé?

Justyna Dobrosz- Oracz, zdjęcia: Anu Czerwiński, montaż: Katarzyna Dworak, realizacja: Marcin Warszawski; (mw)
23.03.2018 00:14

Zaledwie trzy tygodnie temu, była premier nie chciała komentować sprawy wysokich nagród dla swoich ministrów. Okazało się, że niektórzy szefowie resortów i ich zastępcy otrzymali premie na kwoty opiewające nawet na 65 tysięcy złotych. W trakcie ostatniego posiedzenia Sejmu Beata Szydło zmieniała jednak strategię. - Ministrowie i wiceministrowie w rządzie PiS otrzymywali nagrody za ciężką, uczciwą pracę i te pieniądze się im po prostu należały. To były nagrody oficjalne, które zostały przyznane w ramach budżetu uchwalonego w tej izbie, a nie zegarki od kolegów biznesmenów - stwierdziła w emocjonalnym wystąpieniu była premier. Niewiele miało ono wspólnego z expose, w którym apelowała o 'umiar i pokorę'. Zobacz, jak zareagowali posłowie opozycji.

Więcej tematów
Wiadomości z kraju
Wiadomości ze świata
Tylko Zdrowie
Sport
Kultura
Gospodarka