Bardzo mocne, bezprecedensowe słowa, a Waszczykowski nie zrozumiał wagi wcześniejszych ostrzeżeń - Włodzimierz Cimoszewicz o oświadczeniu Departamentu Stanu

Dorota Wysocka- Schnepf, Włodzimierz Cimoszewicz, zdjęcia: Paweł Głogowski, Igor Nizio, montaż: Michał Szyszka
14.12.2017 18:07

Nie wolno lekceważyć tego typu stwierdzeń, w odniesieniu do sojusznika one są bezprecedensowe - mówi były premier Włodzimierz Cimoszewicz o oświadczeniu amerykańskiego Departamentu Stanu. 'Jesteśmy ogromnie zaniepokojeni kierunkiem, w jakim zdaje się zmierzać Polska' oświadczyła wczoraj rzeczniczka Departamentu Stanu Heather Nauert. Włodzimierz Cimoszewicz mówi, że minister Waszczykowski nie zrozumiał wagi wcześniejszych ostrzeżeń, jakie wysyłał już poprzedni Sekretarz Stanu John Kerry i że w konsekwencji doprowadził do tego, iż były prezydent USA Barack Obama podczas wizyty w Polsce wyraził zaniepokojenie działaniami rządu PiS wobec Trybunału Konstytucyjnego. Były szef rządu, odnosząc się do wizyty premiera Morawieckiego na szczycie UE powiedział, że technicznie jest on nieźle przygotowany, ale że pojechał do Brukseli z plecakiem obciążeń ostatnich dwóch lat, więc wypolerowanie relacji z partnerami z UE jest trudnym zadaniem. Włodzimierz Cimoszewicz skomentował też jednomyślne odrzucenie przez sejmową Komisję Spraw Zagranicznych kandydatury byłej prezes Polskiego Radia Barbary Stanisławczyk na stanowisko ambasadora w Izraelu. - Ta kandydatka nie ma żadnego doświadczenia zawodowego, jest nieporozumieniem, wypadła źle i to też obciąża ministra Waszczykowskiego - powiedział gość Doroty Wysockiej-Schnepf.

Więcej tematów
Wiadomości z kraju
Wiadomości ze świata
Tylko Zdrowie
Sport
Kultura
Gospodarka