"Studio Wyborczej. Sprawdzam": Grochal rozmawia z prezesem Stępniem o Gowinie, klauzuli sumienia i reformie administracyjnej PiS

Renata Grochal, Jerzy Stępień; Zdjęcia i montaż: Adam Rosołowski, Kinga Kenig, Dorota Halicka
08.10.2015 22:03

Beata Szydło ogłosiła, że ministrem obrony narodowej w rządzie PiS będzie Jarosław Gowin. - Trudno mi to oceniać, ale mogę podzielić się refleksją, która przyszła mi do głowy po usłyszeniu tej wiadomości. To mi przypomina dzielenie skóry na niedźwiedziu, żyjącym jeszcze niedźwiedziu - zaznacza Jerzy Stępień, który w 'Studio Wyborczej. Sprawdzam' rozmawia z Renatą Grochal.

Jerzy Stępień pytany o to, jakie będą rządy PiS, podkreśla swój niepokój jako obywatela. Jednocześnie zwraca uwagę, że tak wygląda demokracja: - Opcje w społeczeństwie są różne, więc nie może być tak, że przy władzy jest ciągle jedna opcja. Były prezes Trybunału Konstytucyjnego ze spokojem przyjmuje też ostatni jego wyrok, uznający, że lekarze mogą odmawiać np. aborcji, powołując się na konstytucyjną wolność sumienia czy wyznania. - We wszystkich krajach cywilizowanych lekarze mają prawo odwołać się do sumienia, wynika to z aktów międzynarodowych. Trybunał zwrócił uwagę na to, czy lekarz odmawiając zabiegu, do czego ma prawo, ma obowiązek wskazać innego lekarza, który wykona zabieg. Stępień twierdzi, że skoro lekarzowi przyznajemy klauzulę sumienia, nie możemy obciążać go wskazaniem osoby, która wykona nieetyczny w jego mniemaniu zabieg. - Powinna to zrobić administracja szpitala bądź NFZ. To jest bardzo dobre rozstrzygniecie i gdybym był dzisiaj sędzią Trybunału, głosowałbym jak większość. Jako prawnik nie ma też wątpliwości, że prezydent Andrzej Duda miał prawo zawetować ustawę, która jest sprzeczna z jego poglądami. - Sejm ma również prawo zachować się tak, jak dyktuje to pewna postawa polityczna wynikająca z poszczególnych programów - dodaje. Sam krytykuje ustawę o uzgodnieniu płci za nieścisłości. Równie krytyczny stosunek ma do pomysłu polityków PiS na reformę administracyjną, która miałaby wyłączyć Warszawę z województwa mazowieckiego: - To jest nieracjonalne, groźne dla państwa. Tego rodzaju reformy, jeśli chodzi o podziały terytorialne, robi się raz na jakiś czas, ostatnio 17 lat temu, za mało czasu minęło, żeby dokonywać takich ruchów. Dodaje też, że taka sytuacja miała miejsce przed wojną, kiedy stolica kwitła, a miejscowości wokół były bardzo biedne. - Ludzie znali tam tylko kapustę i ziemniaki, naprawdę nie znali innych warzyw, ja o jeszcze to pamiętam - podsumowuje.

W ramach 'Studia Wyborczej. Sprawdzam' redaktorzy 'Gazety Wyborczej' wspólnie z gośćmi omawiają szczegóły toczącej się i nabierającej tempa kampanii wyborczej. Wyborcza.pl zaprasza internautów do oglądania kolejnych odcinków programu. Tomasz Prusek, Dominika Wielowieyska, Agnieszka Kublik, Renata Grochal i Paweł Wroński z redakcji 'Gazety Wyborczej' rozmawiają w nich z zaproszonymi gośćmi na gorące i bieżące tematy. Kolejne wydania będą emitowane na żywo poprzez aplikację Periscope na Twitterze o godz. 18.30, jak również będą publikowane w serwisie Wyborcza.pl.

Więcej tematów
Wiadomości z kraju
Wiadomości ze świata
Tylko Zdrowie
Sport
Kultura
Gospodarka