Narodowcy skopali KOD-owca. Przed sądem tłumaczą się "pogodą"

Piotr Wójcik / Picture Doc.
09.02.2019 16:15

W Radomiu rozpoczął się proces w sprawie 'bójki wzajemnej', do jakiej doszło 24 czerwca 2017 r. po zgromadzeniu Komitetu Obrony Demokracji. Na ławie oskarżonych zasiadło pięciu narodowców i pobity przez nich działacz KOD-u. Chodzi o zdarzenia, które miały miejsce w centrum Radomia w przeddzień 41. rocznicy robotniczego protestu w 1976 r. Komitet Obrony Demokracji zorganizował manifestację pod urzędem miejskim, od strony deptaka. Zgromadzenie zakłóciła grupa młodych ludzi, w większości w koszulkach z logo Młodzieży Wszechpolskiej. Działacze i sympatycy KOD zagłuszali narodowców sygnałami z syren i gwizdami. Na koniec doszło do przepychanek i szarpaniny, podczas której młodzi, rośli ludzie przewrócili i kopali manifestanta KOD. Zajście sfilmowali dziennikarze i członkowie KOD. Tym większym zaskoczeniem był zarzut udziału w bójce dla Andrzeja Majdana, działacza KOD, którego młodzi narodowcy przewrócili na ziemię i kopali. Pozostali oskarżeni to młodzi narodowcy. 'Jestem politycznym turystą', 'delektowałem się czerwcowym słońcem', 'byłem tam przypadkiem' - tak tłumaczyli się przed sądem.

Więcej tematów
Wiadomości z kraju
Wiadomości ze świata
Tylko Zdrowie
Sport
Kultura
Gospodarka