Justyna Kopińska - terapia pełna strachu

Justyna Kopińska; Zdjęcia i montaż: Jarek Tokarski
22.07.2015 16:26

Dziennikarka 'Gazety Wyborczej', Justyna Kopińska, trafiła na materiał o doktor Annie M. w Internecie. Na jednym z forów pacjenci i ich rodzice opisywali bestialskie kary stosowane w szpitalu w Starogardzie Gdańskim. Należało do nich np. stanie na mrozie, długie unieruchomienie, poniżanie. Okazało się, że już w 2010 roku pracownicy szpitala napisali list do Rzecznika Praw Dziecka, informujący o praktykach pani ordynator. Czy coś się zmieniło? Anna M. pracuje do dziś, już nie w Starogardzie Gdańskim, a w Malborku. Jest również biegłą Sądu Okręgowego w Gdańsku. Całą sprawę nazywa zemstą salowych.

W liście z 2010 roku opisywano kary, takie jak: ograniczenie pacjentom spotkań z rodzicami, poniżanie, wyzwiska oraz wielomiesięczne izolowanie nastolatków od otoczenia. Stanowiły one nieodłączną część 'terapii' dla nieletnich, stosowanej na oddziale numer XXIII, w szpitalu dla nerwowo i psychicznie chorych w Starogardzie Gdańskim. Sceny opisywane w liście były porównywane do obrazów jak z obozów hitlerowskich. Jego autorzy napisali, że czują się współwinni.

Przeczytaj historię dr Anny M. i Szpitala w Starogardzie Gdańskim w artykule Justyny Kopińskiej w 'Dużym Formacie' - Obóz koncentracyjny w dziecięcym psychiatryku

Polub nas na Facebooku

Więcej tematów
Wiadomości z kraju
Wiadomości ze świata
Tylko Zdrowie
Sport
Kultura
Gospodarka