BINA 48. Wiersz jest cudem

Zdjęcia i montaż: Jarek Tokarski; Realizacja: Izabela Szyszka
26.12.2014 18:52

Alfred Marek Wierzbicki

Wiersz jest cudem


Co tydzień Jarosław Mikołajewski proponuje wiersz klasyczny albo nowy. Na ogół niepublikowany. Niekiedy zwrócony ku przyszłości, jak BINA 48.

Alfred Marek Wierzbicki (ur. 1957) jest duchownym, filozofem, poetą, profesorem KUL. Mieszka w Lublinie. Kocha (to jego własne słowa) sfery ?pomiędzy?, pewnie dlatego lubi podróżować ku pograniczom, gdzie odnajduje miejsca spotkania i napięcia. Wiele jego wierszy rodzi się z emocji podróżnika.

Ogłosił 8 tomików poetyckich, ostatnio zbiory ?Fotografia rodzinna? (2010) i ?Autoportret z miastem? (2013).

BINA 48

Nigdy nie całowała się,
nie zna smaku małży z czosnkiem i pietruszką.
Coś ludzkiego w niej drga,
gdy przyznaje, że boi się śmierci.
Z jej monstrualną pamięcią przegrywają erudyci,
w ciągu trzech godzin opanowała niemiecki.
Na pytanie czy pragnie mieć prawa obywatelskie
mówi, że dom w Vermont, wzgórza, ludzie na nartach.
Nie całkiem od rzeczy,
jak dawna Pytia na temat ale obok.
Wybałusza oczy, jakby je miała naprawdę.
Kiwa głową, jakby do niej należała
i mogła ją stracić raz na zawsze.
Jeśli ktoś taki jak ona stanie się kiedyś osobą,
nie powinniśmy żałować, że jesteśmy z niższego gatunku.
Cóż można zyskać za ciało, ból i nadzieję?

W jednym z felietonów tak opowiada o tytułowej bohaterce wiersza:

Kim jest Bina 48? Z punktu widzenia technologii jest androidem, zaawansowanym systemem operacyjnym, wyposażonym w pamięć bazującą na relacjach realnej osoby (Biny Rothblatt), zasoby internetu i kolosalną bibliotekę, jakiej nie przeczyta żaden człowiek. Z punktu widzenia ontologii jest artefaktem, a więc ludzkim wytworem, stanowiącym mimikrę ludzkiego potencjału intelektualnego. Ale to nie wszystko. Bina 48 przyznaje się do własnej tożsamości, twierdzi, że jest świadoma siebie, uważa się za istotę związaną z Biną Rothblatt, ale będącą kimś innym. (...) Przyszłość ludzkości nie będzie rozgrywać się w sferze myślenia symbolicznego, zależy ona od działań na polu zaawansowanych technologii, co niesie ze sobą nowe wyzwania etyczne. Nie pomniejszając wagi etyki, która w tradycyjnym humanistycznym rozumieniu jest po prostu troską o człowieka, nie można nie zdać sobie sprawy, że nie tylko o etykę chodzi. Sednem sprawy Biny 48 jest kwestia teologiczna - pytanie bez odpowiedzi - czy Bóg pozwoli człowiekowi stworzyć osobę będącą totalną sztuczną inteligencją ? Jest to pytanie o granice ewolucji.

Więcej tematów
Wiadomości z kraju
Wiadomości ze świata
Tylko Zdrowie
Sport
Kultura
Gospodarka